Odpoczęłam od grania, gdy wyjechał. Gdy wrócił, wiedziałam, że właśnie tego potrzebuje, by odsapnąć, zrelaksować się.. tak samo jak ja mam bloga i Was i fb, na które zaglądam codziennie albo nawet kilka razy dziennie, tak samo on ma tą grę.
Parę dni temu piłam z moim mężczyzną piwko.. od słowa do słowa.. dałam się namówić, żeby spróbować w to zagrać.. M. był tak zawzięty, że powiedział, że za każdą grę zapłaci mi 9zł :D Przebrnęłam przez samouczka.. potem pierwsza gra przeciwko komputerowi.. trochę mi się dłużyła, ale zaczęłam ogarniać zasady.. no i wreszcie zagraliśmy z M. w jednej drużynie przeciwko innym ludziom. Ponoć szło mi rewelacyjnie ;-) M. chwalił się na czacie, że Jego narzeczona gra dopiero drugi raz, a tak dobrze jej idzie ;-))
Nawet nie wyobrażacie sobie ile radości sprawiłam mu tym, że spróbowałam i że teraz od czasu do czasu z Nim zagram... uwielbiam widzieć jego oczy pełne szczęścia.. i uśmiech od ucha do ucha.. ;-)
Oczywiście pieniędzy nie zamierzam brać za grę :D ale liczę sobie gry, żeby potem mieć pretekst do wyłudzenia czegoś ładnego w sklepie hehe ;-))